Panie mój!
Ja cichutko szepcę nieśmiało,
Patrząc na jego fizys anielski
W Twych tekstach błędów jest tak mało,
I jak Ty pięknie znasz ten angielski!
Panie mój!
Może nie należę już do młodzieży,
Ale czy ja Cię muszę dłużej prosić?
Nikt tak dobrze jak ty w cabrio nie leży,
I nikt z taką klasą Armaniego nie nosi!
Panie mój!
Ja umieram patrząc na twój uśmiech Bonda
Wielbię pełnię gustu, stylu i smaku
niech nawet zamiast ferrari będzie Honda!
Ja Cię nawet chcę bez tego tartaku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz