3 grudnia 2013
Dla Sylwii
Na wsi pracuje wbrew własnej woli
Winem często zapija smutki
I czasem zatraca się w swej niedoli
A w domu czeka syneczek malutki
Dziecię to niczym Aniołek jest grzeczne,
Po ojcu odziedziczył tę cechę
Rozumiesz jej decyzje niedorzeczne?
Że nie chce tatusia przyjąć pod strzechę?
Jaki jest sens w tym dziwnym wyborze
Rodzina ze smutkiem kręci głowami
Coś ty zrobiła grzesznico, mój boże!
Przecież on bił cię tylko słowami!
Więc ona siedzi sama, smutna i cicha
Nikt nigdy nie udzieli jej pomocy, to już wiecie.
Ale się kołacze gdzies nadzieja licha:
Może jednak znajdzie się książę gdzieś na tym świecie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz