Z daleka falował czarny lok na czole,
I pewny chód młodego Casnovy ,
Co często w tym naszym grajdole
Powodowało plotki i różne rozmowy.
Teraz życie na przód mknie
I wszystko się zmienia powoli;
Kiedy Góra szeregi swoje tnie,
Musimy wspierać się w swej niedoli.
Więc Ci Pawle życzymy w przyszłości
Abyś swą watahę zawsze wspomniał miło,
Wiele szczęścia, sukcesów, radości,
Pamiętaj co dobre, zapomnij co złe
było…
Wiemy, że w nowym zawodzie nie
pobłądzisz,
Tylko może bierz mniej urlopów na
żądanie J
(Wątpię czy Zimoch się obija – jak
sądzisz?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz